Nieprawdopodobne dzieje zamku Podskale w Rząsinach

Wiekowe budowle mają w sobie coś nieuchwytnego, co intryguje i skutecznie kusi kolejne rzesze turystów. To zapewne te słynne “spojrzenia wielu wieków historii” - ich oddziaływania często nie umniejsza nawet fatalny stan konstrukcji. Za znakomity przykład może posłużyć tutaj zamek Podskale w Rząsinach.

Kto i kiedy go zbudował - tutaj istnieje kilka hipotez i nie sposób ustalić stanu faktycznego. Pierwsza spośród ważniejszych teorii mówi o tym, iż w pierwszej dekadzie XIII stulecia (około 1207 roku) Henryk Brodaty postanowił lepiej zabezpieczyć południowe rubieże swojego księstwa przed ewentualną napaścią ze strony Królestwa Czech. Druga wspomina o bliżej nieokreślonym raubritterze - czyli rycerzu-rabusiu - który wybudował warownię jako punkt wypadowy do łupieżczych wypraw.

Tak czy inaczej, Podskale w połowie XIV stulecia trafiło w ręce rodu Dalach-Talkenberg. 100 lat później panem zamku był Bernard von Talkenberg. Swoją działalnością zdecydowanie zasłużył sobie na miano “pełnokrwistego” raubrittera, co w końcu musiało spotkać się z reakcją napadanych mieszczan oraz władzy królewskiej. Te wydarzenia bardzo barwnie opisują lokalne podania.

Bernard von Talkenberg bardzo szybko zasłynął z okrucieństwa i bezwzględności. Z lochów Podskala bezustannie dobiegały jęki i krzyki torturowanych ofiar. Rycerz nie ograniczał się do atakowania bogatych kupców przejeżdżających przez okoliczne szlaki handlowe. Również spokojni chłopi, w tym również mieszkańcy podzamkowych Rząsin, nie mogli czuć się bezpiecznie. Uciskany prosty lud nadziei upatrywał w przepowiedni głoszącej, iż ogień, pełnia księżyca oraz dzwon na świtanie będą zwiastunem zagłady zamku Podskale.

Wiosną roku Pańskiego 1476 miejscowy kowal, niejaki Adam Wiecha, poślubił Dorotę Stelmach - piękną panią z wpływowej i bogatej rodziny z sąsiedniego Gradówka. Po uroczystościach kościelnych cały orszak ruszył w drogę to Rząsin. Trakt prowadził przez mroczny las, rozradowani weselnicy nie czuli jednak niepokoju. Aż do chwili, gdy karawanę zaatakowali bandyci prowadzeni przez von Talkenberga.

Kto próbował stawiać opór, był zabijany bez pardonu. Zbóje ograbili wszystkich i porwali pannę młodą, licząc na wysoki okup. Wiecha jakimś sposobem przeżył i bez zwłoki popędził do panującego wówczas na Śląsku Macieja Korwina, króla Czech i Węgier, by poskarżyć się na niegodziwego rycerza. Władca wysłuchał kowala i polecił zorganizować wyprawę, by zniszczyć Podskale i pojmać rozbójnika. Do ekspedycji bardzo chętnie przyłączyli się mieszkańcy okolicznych miast i osad (m.in. mieszczanie z Lwówka czy górnicy z Kowar), którym raubritter mocno zalazł za skórę.

Był dokładnie 1 maja 1476r. Wartownicy na murach Podskala spoglądali na księżyc w pełni. Wtem mroki nocy rozświetliły ognie z setek, tysięcy pochodni królewskich sił zmierzających na zamek. Pierwszy szturm okazał się być nieskuteczny. Drugi atak nastąpił równo z porannym dzwonem oznajmiającym wschód słońca. I kiedy wydawało się, że obrońcom znów uda się odeprzeć przeciwników, rozległ się ogłuszający huk - to górnicy z kowar odpalili ładunki, które rozerwały główną bramę i część murów, otwierając szeroko drogę do środka twierdzy. Bandyci zostali pokonani, a ich herszt pojmany. Wielkim męstwem w walce wyróżnił się Adam Wiecha ratujący swoją żonę. Oczywiście młodzi żyli razem jeszcze długo i szczęśliwie. A w Rzęsinach jeszcze przez setki lat każdego pierwszomajowego poranka radośnie rozbrzmiewały kościelne dzwony, przypominając o obaleniu tyrana.

Jak by naprawdę nie wyglądała bitwa - wojska królewskie razem z ochotniczymi oddziałami zakończyły swawole Bernarda von Talkenberga, którego wkrótce skrócono o głowę. By zapobiec pojawieniu się kolejnego rycerza-zbója, zamek wysadzono w powietrze. Pod koniec XV stulecia Krzysztof Talkenberg próbował jeszcze odbudować rodowe dziedzictwo, ale jego wysiłki spełzły na niewiele się zdały. Kolejne pokolenia za główną siedzibę obrały sobie nowo wybudowany, renesansowy pałac w Płakowicach.

W ten sposób Podskale stało się marniejącą ruiną, przechodzącą z rąk do rąk przy okazji większych transakcji między arystokratami bądź innych, historycznych okoliczności. Na skalnym wzniesieniu, nieco schowanym wśród drzew i chaszczy, można dostrzec pozostałości murów obronnych i zawalisko po części mieszkalnej. W stosunkowo najlepszym stanie zachowała się południowa ściana umocnień.

Zamek Podskale znajduje się w północno-wschodniej części Rząsin, niemal na skraju lasu, niespełna 700 metrów na zachód od drogi wojewódzkiej nr 364 na odcinku Gryfów Śląski ↔ Lwówek Śląski.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij